Skip to content

Pomysł Asos, który chce stworzyć czarną listę klientów

Asos ma dość ludzi nadużywających zwrotów, więc coś z tym robi. Sprzedawca mody online ogłosił w zeszłym tygodniu, że nie będzie już pozwalał klientom na odsyłanie rzeczy, które kupili kilka miesięcy temu. Jest to o tyle istotne, że polityka ta nie została wprowadzona dopiero teraz, ale istniała od lat i do niedawna nie była egzekwowana przez firmę.

Tylko w ubiegłym roku ponad jedna trzecia z 200 sklepów przebadanych przez platformę Brightpearl odnotowała wzrost zwrotów. Niestety, dla wielu osób normalne jest kupowanie ubrań na bieżąco i noszenie ich do terminu bezpłatnego zwrotu (i refundacji). Co więcej, duża liczba klientek kupuje eleganckie sukienki np. tylko po to, by wyjść na imprezę lub zrobić zdjęcie na Instagramie, a potem po prostu odesłać je z powrotem do sklepu.

Asos, jeden z najpopularniejszych sklepów internetowych w Wielkiej Brytanii, postanowił rozprawić się z tą praktyką. Został zaprojektowany w celu stworzenia „czarnej listy klientów”, która nadużywała prawa do powrotu. Sklep uruchomił nawet specjalną jednostkę do dodatkowego sprawdzania aktywności klientów marki na Facebooku i Instagramie, jak informuje niezależna strona internetowa. Po co? Sprawdź, czy zwrócone ubrania są przeznaczone tylko do przymierzania, czy do noszenia na co dzień.

Asos potwierdził doniesienia, ale zauważył, że akcja nie miała na celu kontrolowania, ale sprawdzania, jak często ludzie przesyłają zdjęcia produktów zakupionych na Asos.com. Przyznali również, że aktywność online ich klientów była monitorowana przy niezwykle częstych zwrotach.

Z zespołem wsparcia ASOS nie można się skontaktować telefonicznie na stronie asos kontakt polska. Wynika to z międzynarodowego zasięgu sklepu internetowego. Infolinia ASOS jest realizowana wyłącznie drogą elektroniczną.

W samej Wielkiej Brytanii zwroty online kosztują marki 20 miliardów funtów rocznie (do 40 miliardów funtów w sklepach stacjonarnych). Jak się okazuje, prawie każdy sklep zaaprobowałby pomysł Asos i z radością wprowadziłby „czarną listę klientów”.

3 komentarze

  1. Natalia
    1 sierpnia 2022 @ 10:39

    Powiem Wam, że Asos zrobił znaczący krok naprzód w kierunku rozwiązania problemu braku zaufania ich użytkowników do marek modowych, ogłaszając, że wyeliminuje falę nieuczciwych praktyk w modzie. Uważam, że jest progres firma mówi, że będzie inwestować w nowe technologie, aby zapewnić, że jej produkty są godne zaufania i rzeczywiście oryginalne.

  2. Henryk
    1 sierpnia 2022 @ 10:42

    Myślę, że Asos zajął proaktywne stanowisko w tej sprawie, zaczynając eliminować nieuczciwe praktyki pracownicze na długo, zanim stały się one powszechnym problemem.

    Gwarancja Asos to prawnie wiążąca obietnica, że stoi za wszystkim, co sprzedaje.

  3. Kasia
    1 sierpnia 2022 @ 10:45

    Osobiście uważam, że Asos ma dobre podejście. Sklep posiada bardzo zróżnicowany asortyment produktów z ponad 1200 marek z całego świata, w tym międzynarodowe marki premium, takie jak Balmain, Alexander McQueen, Givenchy i Kenzo.
    Pozwoli to ochronić asortyment Asos przed nieuczciwym procederem.

Dodaj komentarz